Przejdź do głównej treści
Zamknij wyszukiwarkę Wyczyść Szukaj
Produkty w koszyku: 0. Zobacz szczegóły

Twój koszyk jest pusty

Skrobia, zdrowie jelit konia i jego zachowanie

 Wydaje się, że „problem węglowodanów” stał się głównym tematem dyskusji żywieniowych ostatnich 20 lat. Przyjrzyjmy się, co nauka mówi na temat wpływu skrobi na zdrowie układu pokarmowego konia i jego zachowanie.

Skrobia, zdrowie jelit konia i jego zachowanie

P: Jak zawartość skrobi w paszach treściwych wpływa na zdrowie jelit i zachowanie koni sportowych?

O: Skrobia to węglowodan niestrukturalny (rozpuszczalny), zbudowany z łańcuchów cząsteczek glukozy. Rośliny magazynują ją jako źródło energii. Chociaż to zboża zawierają największe ilości skrobi, praktycznie każdy pokarm, który je koń – w tym pasza objętościowa – dostarcza pewnej ilości skrobi w diecie dziennej. Skrobia jest trawiona głównie w jelicie cienkim konia za pomocą enzymu amylazy, a powstała glukoza wchłaniana jest do krwiobiegu. U zdrowych koni wzrost poziomu glukozy we krwi powoduje wydzielenie insuliny przez trzustkę – hormon ten umożliwia glukozie wniknięcie do komórek wrażliwych na insulinę, np. mięśniowych. Wszystkie konie potrzebują pewnej ilości skrobi, by zasilić podstawowe funkcje organizmu i zapewnić energię do pracy.

Skrobia a zdrowie jelit konia

Zbyt duża ilość skrobi w diecie może przeciążyć możliwości trawienne jelita cienkiego. Niestrawiona skrobia trafia wtedy do jelita grubego, gdzie ulega gwałtownej fermentacji przez mikroorganizmy. W jej wyniku powstaje m.in. kwas mlekowy, co może prowadzić do dysbiozy – zaburzenia równowagi mikroflory jelitowej. Bakterie włóknolityczne (odpowiedzialne za trawienie włókna) mogą wtedy obumierać, a inne, niepożądane mikroorganizmy – nadmiernie się namnażać. Może to skutkować rozstrojem przewodu pokarmowego, kolką, a w cięższych przypadkach – stanowić początek łańcucha zdarzeń prowadzących do ochwatu.

Ile skrobi to za dużo? Naukowcy są zgodni, że ilość skrobi na posiłek nie powinna przekraczać 2 g na każdy kilogram masy ciała konia (MC) – aby uniknąć przeciążenia jelit (dla porównania: to odpowiada posiłkowi 2,2 kg owsa dla konia o masie 500 kg). Bezpieczniejszym podejściem, również zmniejszającym ryzyko wrzodów żołądka, jest zmniejszenie tej ilości o połowę – do <1 g/kg MC/posiłek. U koni szczególnie wrażliwych metabolicznie zaleca się ograniczenie skrobi nawet do <0,3 g/kg MC/posiłek (co nadal pozwala na skarmianie pasz niskoskrobiowych w ilości ok. 2,5 kg na posiłek).

Warto zaznaczyć, że wartości skrobi, które właściciele mogą uznać za wysokie, większość specjalistów żywienia koni uznaje za umiarkowane i mogą one przynieść korzyści zdrowym koniom sportowym – zapewniając im energię do pracy i wspomagając szybkie uzupełnienie glikogenu mięśniowego po intensywnym wysiłku.

Skrobia a zachowanie konia

Jeśli chodzi o wpływ skrobi na zachowanie konia, istnieje mniej konkretnych danych, a efekty mogą się różnić w zależności od osobnika. Istnieje fizjologiczne uzasadnienie dla ogólnego przekonania, że węglowodany rozpuszczalne zapewniają „szybszą” energię, natomiast tłuszcze i włókna spalają się wolniej i są „chłodniejsze”. Jednak to nie oznacza, że pasza słodka zawsze pobudza konia, a wysokotłuszczowa uspokaja.

Głównym czynnikiem wpływającym na poziom „energii” konia jest łączna liczba kalorii dostarczanych w diecie. Im więcej kalorii przekracza potrzeby konia, tym więcej „paliwa” ma on do dyspozycji – czy to z tłuszczu, czy ze skrobi.

Jeśli chcę dodać koniowi trochę „iskry” czy motywacji, mogę spróbować przesunąć źródło energii w kierunku węglowodanów, ograniczając tłuszcz. Z kolei jeśli celem jest uspokojenie konia – mogę zastosować więcej tłuszczu i włókna, a mniej skrobi.

 

Wnioski

Niektóre konie – zwłaszcza z konkretnymi problemami zdrowotnymi – korzystają na diecie niskoskrobiowej lub bardzo niskoskrobiowej. Jednak zdrowe konie sportowe mogą dobrze radzić sobie z umiarkowaną ilością skrobi w diecie, a nawet na niej zyskiwać. W środowisku hodowców i właścicieli koni może nastąpić powrót do bardziej wyważonego podejścia – uznania, że umiarkowana ilość rozpuszczalnych węglowodanów w diecie może być przydatna, a niekoniecznie czymś, czego trzeba się bezwzględnie wystrzegać.

Autor: dr Anna Pesta Dunaway

Anna Pesta Dunaway, PhD, jest specjalistką ds. żywienia koni w zespole technicznym Purina Animal Nutrition. Odpowiada za wdrażanie innowacyjnych rozwiązań badawczych do praktyki terenowej. Wspiera zespół sprzedaży na wschodnim wybrzeżu USA i prowadzi wykłady na temat żywienia koni podczas spotkań z właścicielami i konferencji branżowych. Ukończyła Kansas State University (licencjat z nauk o zwierzętach), a następnie Uniwersytet w Nebrasce (magisterium i doktorat z żywienia zwierząt). Jej badania skupiały się na diecie wysokotłuszczowej i wpływie na mikroflorę jelitową. Mieszka w Aiken, w Karolinie Południowej, i od zawsze pasjonuje się końmi – szczególnie żywieniem i rozwojem młodych koni sportowych.

 

Komentarze do wpisu (0)

Napisz komentarz